Zapraszamy wszystkich, którzy cokolwiek wiedzą o osobach pochodzących z Byciny pozostawiających trwałe ślady swojego życia w jakimkolwiek miejscu na świecie o kontakt i podzielenie się z nami tymi wiadomościami.

HISTORIA KOŁEM SIĘ TOCZY
Czy rower – po naszymu „koło”, może mieć coś wspólnego z historią?

Wątek Berliński
Historia Byciny jest odzwierciedleniem losów Śląska, jej bogactwo to źródło dumy i szacunku do minionych pokoleń, jest też inspiracją do jej poznawania. Wśród wielu właścicieli pałacu i wioski był Paul von Werner, urodzony na Węgrzech, żołnierz, który walczył u boku Króla Prus Fryderyk II Wielkiego. Zyskał wielką sławę, tytuły generalskie, szlacheckie oraz największy order pruski (Pour le Merite), wybito nawet specjalny medal za zwycięstwo pod Kołobrzegiem nad Rosjanami. Brał udział nie tylko w wojnach śląskich, ale walczył w całej europie. Generał Paul von Werner był dowódcą VI Regimentu Huzarów, zmarł w 1785r w swoim pałacu w Gut Bitschin. Za swoje zasługi jego nazwisko zostało umieszczone na cokole pomnika Fryderyka Wielkiego w Berlinie. Imponujący pomnik znajduje się na Unter den Linden w centrum miasta.

Warto wiedzieć że jego syn August von Werner w dniu 18 października 1788 w pałacu w Bycinie przyjął uroczyście następcę Fryderyka Wielkiego (jego bratanka), Króla Prus Fryderyka Wilhelm II
W tym roku będziemy obchodzić 230 rocznicę tych wydarzeń.
Jak podają kroniki, mieszkańcy Byciny uroczyście powitali i przyjęli swojego Króla

Sport zawsze miał swoje znaczenie w Bycinie, nie zawsze była to piłka nożna, w latach 30 XX w istniała liga rozgrywek w palanta (Schlagball), w rozgrywkach tych nasza drużyna w 1932r doszła do finału pucharu Niemiec. Mecz został rozegrany w Berlinie, nasi zawodnicy pojechali na rowerach, oczywiście pośrednio, wyjechali pociągiem z Paczyny a rowery pomogły im się poruszać po Berlinie. Niestety finału nie wygrali a na dodatek wrócili rozbici, już nie razem, pokłóceni i niektórzy bez rowerów.

historia1_540

Wątek Drezdeński
Wielki Książę Saksonii i król Polski: August II Mocny budowniczy państwa Pruskiego, jest twórcą największych zabytków Saksonii w tym Drezna, Twierdzy Konigstein, pałacu Pillnitz nad Łabą (Elba). Właśnie ten pałac podarował swojej kochance, Hrabinie von Cosel. Gdy utraciła swoje wpływy na dworze królewskim, Hrabina była przez swojego męża i Króla odizolowana od świata min. w Sławięcickim pałacu a RONDEL (Belweder) w parku był jej mieszkaniem.
Nieco później Pałac i dobra Sławięcickie wraz z Ujazdem i Byciną stanowiły wspólną własność rodu Hohenlohe -Oehringen tworząc Fideikomis Ujest-Bitschin

historia2_540

Z bagażem 750 lat historii Byciny, łatwo trafić na salony Europy,
nawet rowerem przez ElbaRadWeg



Hans Aleksander - historia pewnego telefonu .........


img_0482_330Tematu nie szukałem, znalazł mnie sam - trafił bowiem do mnie pewien mieszkaniec Katowic, który kompletował historię rodziny pewnego nauczyciela. Zaciekawiony zacząłem pytać, szukać i dzwonić, a po pewnym czasie mogliśmy wymienić już swoje wiadomości. A więc..........

….  w centrum naszej wioski – w Bycinie -  przy głównej ulicy na szlaku Pyskowice - Koźle znajduje się imponujący dom. Ponad sto lat temu całe obejście stanowiły budynki gospodarcze  chlewy, stajnia, stodoła, była również rzeźnia, ubojnia, mieszkanie dla pracownikow. Właściciele posiadali wiele hektarów pól uprawnych i działek w obrębie wioski, o których do dziś się mówi „aleksandrowe pola”. Posiadali również barki, które były holowane wzdłuż brzegu przez zaprzęgi konne. Transportowały one  towary po Kłodnicy a później Kanale Kłodnickim. Niepospolity sposób zabudowy gospodarstwa, trzy charakterystyczne zasklepione bramy wjazdowe od ul Klubowej, Pyskowickiej i Słonecznej i wielki rozmach prowadzonej działalności świadczą o zamożności rodziny Alexander. Była to rodzina katolicka i zapewne jako osadnicy z Niemiec przybyli do Byciny w XVIII / XIX wieku.

bycina_stare1_330_01Nie raz słyszałem opowieści o bycińskich hazardzistach, którzy potrafili przegrać w karty całe gospodarstwa w jedną noc, być może dotyczy to również tej rodziny, gdyż pod presją pewnej spółki z Berlina wykupującej flisaków kłodnickich Rodzina Alexander nie obroniła swojego majątku. Niektórzy mówią o kartach, inni o alkoholu, finał jednak należał do banku, który połowę gospodarstwa zlicytował, dotyczy to domu mieszkalnego z gospodą i masarnią przy ul. Klubowej 2. Natomiast budynek przy ul Pyskowickiej - mieszkanie stodoła i chlew - został zapisany dla jednej z córek - Pauli Alexander, która po latach pracy na plebani w okolicach Koźla na starość wróciła do Byciny i schorowana,  do końca życia mieszkała w Bycinie. Spoczywa na naszym cmentarzu.

 

Tyle wstępu i aby do galeri „Ślady w Świecie” na naszej stronie  wprowadzić Hansa Alexandra,  jego życiorys został przetłumaczony ( z niemieckiej prasy) przez Panią Annę Grzesik, za co jej bardzo dziękuję.


Hans Alexander

hansf2_400_01Hans Alexander, jako jeden z ośmiu rodzeństwa, urodził się 20.02.1885r w Bycinie. Jego ojciec August posiadał tutaj duże gospodarstwo i karczmę. Szkołę Podstawową skończył Hans w Bycinie a następnie rozpoczął naukę w szkole przygotowującej do zawodu nauczyciela (w Studium Nauczycielskim).  01.01.1911 złożył w Koźlu egzamin państwowy i rozpoczął pracę jako nauczyciel. 
W 1923 roku rozpoczął  Hans Alexander zbieranie przedmiotów i zakładanie muzeum ojczystego (miejskiego) w Koźlu. Poszukiwał nawet we własnej piwnicy i na strychu. Znalazł tam metryki  i ważne papiery dotyczące zakupu i sprzedaży rodzinnej posiadłości w Bycinie. Równocześnie zbierał stare dotyczące przeszłości obrazy, książki i przedmioty.

 

Jest twórcą  i założycielem tego muzeum. Oprócz muzeum Hans jest założycielem archiwum miejskiego w Koźlu.  Mieszkańcy Koźla i okolic są niezmiernie wdzięczni Hansowi za te dokonania. W 1945  Hans Alexander wyjechał do Niemiec .

 

hansf1_540

Dodam tylko, że kontaktowałem się z Muzeum w Koźlu szukając ew. dokumentów o wychowanku naszej szkoły i chyba pierwszym mieszkańcu z tytułem naukowym -  Doktor -, niestety w muzeum brak jakichkolwiek eksponatów pochodzących ze zbiorów ówczesnego dyrektora, z wyjątkiem książki wydanej w 1936 roku „Fridrich  der Grosse und Cosel „  Dr Hans Alexander,  a dotyczy ona twierdzy obronnej  w Koźlu.

                                                                                  Opracowanie:  Werner Wieszok 

 

Viktor Przybilla : 1928 - 1991
W sąsiednich Niemczech, w Hesji, Gminie Eltville i należącej do niej wioski Hattenheim jedna z osiedlowych ulic o długości niespełna 200 m nosi nazwę Viktor-Przybilla-Strasse.
 

Rada Gminy w podziękowaniu za długoletnią służbę dla mieszkańców zaproponowała uhonorowanie w ten sposób osoby urodzonej w Bycinie w 1928 roku.

Viktor Przybilla ukończył Szkołę Podstawową w Bycinie a potem uczęszczał do Gimnazjum w Gliwicach. W wieku 16 lat opuścił rodzinne strony wpadając w wir wojennych szlaków by po roku trafić do Hessji. Po wojnie uzupełniał swoje wykształcenie we Frankfurcie nad Menem i po zdaniu egzaminów został czynnym nauczycielem. W 1951 roku zamieszkał Hattenheim w dolinie Renu. W 1954r. ożenił się z Giselą Rasenberger – również bycinianką. Został ojcem dwójki dzieci – Piotra i Gertrudy. W 1956 roku miejscowość doczekała się nowo wybudowanej szkoły a dyrektorem został mianowany V. Przybilla i tę funkcję pełnił do czasu odejścia na emeryturę tj. do 1987r. Łącznie przepracował w zawodzie nauczyciela 42 lata, z czego 36 lat w Hattenheim.

W 1956 roku czynnie zaangażował się w politykę gminną będąc sołtysem, radnym gminnym i powiatowym, przez wiele lat pełnił również funkcje w Wojskowej Komisji Uzupełnień. Był czynnym członkiem CDU /Unii Chrześcijańsko-Demokratycznej/.
 

W 1978r. otrzymał nagrodę kraju związkowego – Hessji, a w 1991r. został oznaczony medalem za zasługi dla Gminy Eltville.
 

 Od 1970 roku regularnie odwiedzał  Bycinę. Razem z całą rodziną każde Święta Wielkanocne spędzał w rodzinnym domu wśród bliskich, w otoczeniu żyjącego Ojca,  rodzeństwa i ich rodzin. W sierpniu 1991r. zmarł.   
 

Artykuł, który ukazał się 15.07.1986 r. w Wiesbadener Tagblatt – dziękujemy Pani Weronice Anioł – nauczycielce j. niemieckiego w SP Bycina za poświęcony czas na spełnienie naszej prośby związanej z przetłumaczeniem tekstu.
 

,, Bez marzeń nie jesteśmy szczęśliwi”
 

Viktor Przybilla: jako sołtys Hattenheim (wieś w gminie  Eltville; w kraju związkowym Hesja, w rejencji Darmstadt) stara się o poparcie inicjatyw w Gminie Eltville.

Dziewięć lat pełnienia funkcji sołtysa to czas pełen trosk, radości, sukcesów oraz marzeń, które dotychczas nie zostały spełnione. Lecz mimo wszystko sołtys Viktor Przybyła nie zamierza odejść ze swojej funkcji. ,, Tak długo, jak mieszkańcy będą mnie potrzebować będę wykonywał tę pracę” - mówi.
 

Na czym polega praca byłego dyrektora szkoły podstawowej Pana V. Przybilla w Hattenheim? Próbuje on przede wszystkim pomóc mieszkańcom w kontaktach z magistratem w zakresie uiszczania opłat, uzyskiwania pozwoleń na budowę itp., doradza, pomaga w sprawach urzędowych. ,, Każdy może do mnie przyjść” - mówi sołtys.
 

Viktor Przybilla ma 58 lat - urodzony na Górnym Śląsku, w powiecie gliwickim. Po wojnie był zatrudniony jako pomocnik w szkole w okręgu Untertaunus. W roku 1948 przyjechał do Martinsthal i w latach 1949 /1950 ukończył we Frankfurcie swoje nauczycielskie wykształcenie. Następnie, 15.01.1951r. podjął pracę jako nauczyciel w szkole w Hattenheim. Później po zdaniu drugiego egzaminu w 1956, już w 1960 został dyrektorem w/w szkoły. W zeszłym roku obchodził jubileusz 40- lecie pracy nauczycielskiej.
 

Szybko zaaklimatyzował się w swojej drugiej Ojczyźnie - Rheingau (region Niemiec usytuowany na prawym brzegu Renu). ,,Kocham Rheingau oraz jego mieszkańców” – potwierdza, a w szczególności podoba mu się otwartość mieszkańców, wśród których bardzo dobrze się czuje.
 

Przyczynia się do tego przede wszystkim ożywione życie w stowarzyszeniach, które pozwalają gminie stać się ,,jednością”. Najbardziej cieszy Go jako nauczyciela fakt, że w każdym stowarzyszeniu prężnie działa młodzież mając różnorodne oferty zagospodarowania swojego wolnego czasu. Po tym, jak w Hattenheim powstała plebania ruszyła również współpraca między młodzieżą a probostwem.
 

Sołtys chciałby większego dofinansowania z miejskiej kasy dla stowarzyszeń, aby współpraca z młodzieżą mogła się jeszcze bardziej rozwijać. Jego zdaniem, to właśnie stowarzyszenia dbają o rozwój pozytywnych kontaktów między młodzieżą a pozostałą społecznością gminy.
 

W roku 1956 rozpoczęła się przygoda sołtysa /żonatego z dwójką dzieci/ z gminną polityką. Wtedy na prośbę CDU (Unia Chrześcijańsko-Demokratyczna) kandydował z listy przedstawicieli gminy Hattenheim. Stanął na wysokości zadania i otrzymał nawet miejsce w Parlamencie. W 1960 wstąpił do partii. Był przedstawicielem niezależnej gminy Hattenheim w latach 1958-1968. Poza tym należał w latach 1964-1968 do Rady Powiatu ówczesnego powiatu Rheingau.
 

Niestety, obciążenie związane z tak rozległą polityczną pracą stało się z biegiem lat coraz bardziej uciążliwe. Kiedy w 1972 Hattenheim stał się dzielnicą Eltville, V. Przybilla należał do pierwszej Rady Miejscowości. Po pierwszym radnym, Benischke; objął przewodnictwo we wspomnianej Radzie. Obok posiedzeń w Parlamencie, prowadził również jako przewodniczący miejscowe stowarzyszenie CDU od roku 1970-1984.
 

Zapytany o to, jaki jest ,,klimat” w radzie miasta? Bardzo ,,kolegialny”, odpowiedział szybko. Dyskutuje się dużo, a uchwały najczęściej podejmowane są jednomyślnie. Cel pracy sprowadza się do wspólnego mianownika: ,, dyskutujemy o problemach dzielnicy i staramy się znaleźć poparcie w Eltville”. Przy tym mamy całkiem dobre stosunki z zarządem miasta. Dochodziło oczywiście do sprzeczek, ale dotąd można było zawsze wszystko rozwiązać. Dzięki temu rada przyczyniła się do poprawy struktury miejscowości. Ale jest jeszcze wiele zadań do zrobienia by dzięki nim można było w Hattenheim szczęśliwie żyć. Szczególnej troski wymaga uporządkowanie ziem uprawnych, co jest bardzo żmudnym zadaniem, a przy strukturach rolnictwa w Hattenheim - dużym problemem. Ważnym - dodatkowym zajęciem mieszkańców jest uprawa winorośli.
 

Dużo energii sołtys poświęca na to, aby ulica ,,Waldbachstraβe” została jak najszybciej przebudowana. Po zakończeniu budowy sieci kanalizacji, można się zająć tym problemem. Aby odciążyć tę główną ulicę dzielnicy z ruchu samochodowego, dyskutowano nawet o budowie obwodnicy. Dzięki temu mieszkańcy północnego Hattenheim mogliby szybciej dostać się do drogi krajowej.
 

Jednak najbardziej trzeba się zająć szosą w Erbach. Tutaj musiałby powstać w trybie natychmiastowym chodnik, aby mieszkańcy mogli bezpiecznie się poruszać, jednak przedtem musiałaby powstać kanalizacja. Do tego jest jeszcze dochodzi problem starego cmentarza, na którym stary garaż służy jako hala żałobna. Viktor Przybilla ma nadzieję, że w najbliższej przyszłości powstanie tutaj cmentarna kaplica.
 

Bardzo ważnym dla sołtysa jest  program odnowy miejscowości, w ramach którego w latach 1982/83, odnowiono m.in. dotychczasowy Ratusz.  V. Przybyła wierzy, że będzie można również odnowić zabytkowy bruk na ulicach gminy by poprawić  stan nawierzchni. 

Należy tutaj również nadmienić o zamku w Hattenheim, który również wymaga generalnego remontu. Zostały już wykonane pierwsze prace. Zamek ten ma bowiem dla mieszkańców duże znaczenie. W zakresie turystyki, największym problemem jest fakt, że w Hattenheim nie ma pokoi do wynajęcia, a pięknie położone okolice zachęcają turystów do przyjazdu. 

Jednak Viktor Przybilla jest realistą. Jest wiele życzeń, ale trzeba doceniać to co już udało się zrobić. Oczekiwania mieszkańców są duże, a część z nich nie mogła się pogodzić do końca z połączeniem Hattenheim z Eltville. Był to ciężki rozdział w życiu mieszkańców gminy.

A co robi Viktor Przybilla w swoim wolnym czasie, którego pewnie nie ma za wiele? Spojrzenie na ogród mówi samo za siebie – to około 1000 m² gruntu do pielęgnowania. Podczas wakacji można spotkać V. Przybilla w Oberpfalz. Tam wypoczywa podczas wędkowania.
 

Podpisy pod zdjęciami:
1.Ulica Waldbachstrasse: główny,, punkt” miejscowości. V. Przybilla stara się o dokończenie budowy nawierzchni.
2.,,W Hattenheim można przyjemnie mieszkać” – V. Przybilla - Sołtys
3.Przykład udanej rozbudowy miejscowości: stary ratusz w Hattenheim, który został wyremontowany i odzyskał dawne piękno. Dalsze działania w dzielnicy Eltville są już zaplanowane.

 

v2 v4 v5 v6 v7 v8 v9 v8 v9 v5 v6 v6 v6 v6 v6 v6
OK

Ta strona korzysta z plików tekstowych cookies. Jeżeli nie chcesz aby na twoim urządzeniu były przechowywane pliki cookies - możesz wyłaczyć ich obsługę w swojej przeglądarce.

Wyłączenie obsługi cookies może uniemożliwić korzystanie z niektórych funkcjonalności strony.

Brak włączenia blokowania plików cookies w twojej przeglądarce oznacza, iż wyrażasz zgodę na ich przechowywanie w twoim urządzeniu końcowym.